o tym jak wyjechalam, co osiagnelam, jak to widze i czy warto
Blog > Komentarze do wpisu
praca w UK w polskiej prasie-przestroga

Moje Slonce rozmawialo dzisiaj ze swoim znajomym z Polski przez telefon o dodatku o pracy w Super Expresie z tego tygodnia. Znajomy znalazl co najmniej 5 ogloszen o nieograniczonych mozliwosciach pracy w UK, kazdy zawod, pieniadze od 5 do 15 funtow na godzine, namiary podane to w wiekszosci telefony do Uk, nigdzie nie napisano ze angielski jest niezbedny. Dla mnie to absurd,  strasznie duzo  ostatnio wypadkow naciagania  ludzi  w ten sposob, cale szajki  pracuja na werbowaniu w ten sposob, po przyjezdzie delikwentow inkasuja kase 250- 500 funtow wywoza na  'zadu..' i zostawiaja.  Bez jezyka, mapy i z kilkoma pozostalymi funtami w kieszeni  mozesz zdac sie tylko na laske mieszkancow albo policje ktora odtransportuje cie na dworzec, niektorzy naciagacze stwarzajac pozory bezpieczenstwa posuwaja sie nawet dalej, zakwaterowuja naiwnych w mieszkaniach i dopiero po tym inkasuja naleznosc, a po 1-2 dniach pracy,dostajesz podziekowanie od 'pracodawcy' ze niestety pracy juz nie ma i radz sobie sam. Pobieranie oplat za znalezienie pracy i placenie za to jest nielegalne w Uk (chyba ze jestes firma poszukujaca personelu to oczywiscie masz prawo skorzystania z agencji rekrutacyjnych i placisz za znalezienie takowych pracownikow o okreslonych kryteriach, ale definitywnie nie pseudo uslugi i oplaty z 'reki do reki')

Dziwie sie ludziom ze tak latwo daja sie nabrac, czy to jakis przejaw braku samokrytyki czy totalna glupota, nie wiem, czytalam ostatnio o jakims malzenstwie ktore zostalo zrobione na'szaro' z ogloszenia o prace w Tesco, bez zastanowienia zrezygnowali z tego co w Polsce, spakowali walizki, po przyjezdzie zostali odebrani przez ogloszeniodawcow, ci zainkasowali pieniadze i wywiezli ich w brytyjskie zaswiaty na prowincje. Bez jezyka, z odrobina pozostalych pieniedzy, jakis zyczliwy Anglik pomogl im dotrzec na Victorie (dobrze znany dworzec autobusowy) 

Nie znajac jezyka  spisujesz siebie na ewentualne straty, niepewnosc i przede wszystkim to ze moze ci sie nie udac,  nigdy nie wazylabym sie tutaj przyjechac  gdybym nie mogla sie porozumiec, moze to kwestia charakteru, lubie byc niezalezna  i cos takiego nie mogloby mnie ograniczac for sure, ale inni.... Rzad brytyjski nie dosc ze zniosl darmowe szkoly jezyka, to teraz przymierza sie do dalszych restrykcji: nie zostaniesz zarejestrowany w urzedzie pracy (Job Centre) jesli nie wladasz angielskim, darmowy servis-tlumacze w kazdej z publicznych placowek, ma byc zniesiony takze, malo tego jakis czas temu wyszli z propozycja nie wpuszczania ludzi do UK jesli jezyka nie znaja. Jezyk jest esencja czlowieka, podstawa komunikacji, bez tego pomysl kimze ty jestes, jakze chcesz funkcjonowac w cywilizowanym spoleczenstwie gdzie sukces rozwoju i postepu oparty jest na komunikacji. 

piątek, 23 lutego 2007, monikamalgorzata
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: